| Tytuł: | Ciśnienie tętnicze skacząco-wariujące... |
| Autor: | Licho 20.4.2010, 12:37 |
| Dziewczyny, w chwili obecnej szukam innej lekarki rodzinnej, bo do tej, którą mam teraz jakoś nie mam zaufania... Tyle że lekarz rodzinny musi być w jakiejś rozsądnej okolicy, żebym w przypadku grypy czy przeziębienia nie musiała jechać trzech godzin na drugą stronę miasta... Ale zanim znajdę, to muszę podjąć pewne decyzje i potrzebuję opinii osób, które mają jakieś pojęcie... Na przykład, czy brać te leki obniżające ciśnienie... Całe życie miałam ciśnienie zbyt niskie (100/60), albo "żelazne" (w okresie kiedy trenowałam - 120/80). Potem ciśnienie mi się trochę podniosło. "Wesoło" się zrobiło we wrześniu. Do lekarki trafiłam przypadkiem, z czym innym - a zmobilizowało mnie to, ze się źle czułam... Ciśnienie... 160/100... Następnego dnia - 150/100 (lekarka już się szykowała do zapisania proszków) Kolejnego - 105/60... Lekarkę zatkało, kazała obserwować... Zrobili mi ekg, wynik w normie (czemu mnie to nie dziwi) Krew, mocz - w normie (oprócz - tradycyjnie - OB ) No to zaczęłam obserwować to ciśnienie... (ręcznym, nadgarstkowym, sprawdzonym w gabinecie, że podawał wynik mniej więcej ten sam co wychodził pielęgniarce) 136/91 137/95 140/90 129/95 130/91 142/97 122/86 120/79 127/82 146/104 133/92 139/90 123/83 143/91 134/97 132/95 108/63 107/68 121/75 i tak dalej... Dodatkowo w tak zwanym międzyczasie miałam robione testy alergiczne skórne. Testy zostały przerwane, gdyż w trakcie "walnęło" mi ciśnienie. Drobiazg: 200/120... ciśnienie mi ciągle "jeździ" najczęściej jest 130-140/90-95 ale pojawia się też i wyższe przedwczoraj, u lekarki było 160/100... Lekarka powiedziała, że zapisuje mi proszki... Na pytanie: a co będzie jak mi ciśnienie "nagle spadnie" (w sensie samo) do 105/60 i zostanie dodatkowo obniżone lekami - nie odpowiedziała. Powiedziała, że muszę brać... Mojego brata też z poradni alergicznej (ten sam efekt testów) też odesłali do lekarki rodzinnej. No ale on mieszka gdzie indziej i ma inną... Tamta mu zapisała (poza ekg, badaniami krwi itd) dodatkowo rtg klatki i dała skierowanie do kardiologa... Plus leki... Ale brat nie ma takich spadków ciśnienia jak ja. Ma po prostu podwyższone. Mam wątpliwości co do zachowania mojej rodzinnej. Ale teraz muszę podjąć decyzję: brać czy nie brać (do momentu zmiany lekarki). Zapisała mi jakiś Lofnal (o ile dobrze przeczytałam jej bazgroły) Przy czym przepisywała nazwę tego leku... z długopisu trzymanego przed nosem... :masakra: I pewnie nie zastanawiałabym się nad tym tak długo (całe dwa dni) gdyby nie "przypadek". Czyli fakt, że w aptece (baaaaaaardzo dobrze zaopatrzonej) - tego leku nie mieli. I od dwóch dni próbują mi go sciągnąć. I ciągle hurtownia przysyła im coś innego... Nie wierzę w przypadki... | |
Ciśnieniomierz naramienny
Ciśnieniomierz naramienny jest często nazywany inaczej sfigmomanometrem lub też po prostu ciśnieniomierzem elektronicznym. Jest to specjalne urządzenie, za którego pomocą z łatwością można zmierzyć ciśnienie sobie lub jakiejś innej osobie.
Skoki ciśnienia
Bardzo często występują skoki ciśnienia w dół. Do osób posiadających niskie ciśnienie zaliczamy głównie nastolatki i osoby nadwrażliwe. Dobrze gdy takie osoby pamiętają, że dla ich dobra nie powinny wykonywać nagłych ruchów głową, nie powinny nagle też się zrywać z miejsca siedzącego. Może to spowodować jeszcze większy spadek ciśnienia. Sytuacja taka może nieść za sobą ryzyko powikłań.
Podwyższone ciśnienie
Podwyższone ciśnienie, znane jako nadciśnienie tętnicze jest schorzeniem, które objawia się przede wszystkim wysokim ciśnieniem krwi ok. 140/90 i wyższym. Takie podwyższone ciśnienie jest bardzo niebezpieczne zarówno dla zdrowia, jak i nawet dla życia